Ile "Doughnut Economics" ma wspólnego z pączkami?

"Ekonomia Obwarzanka" (ang. "Doughnut Economics") to teoria proponująca zmianę modelu ekonomicznego, jako odpowiedź na główne wyzwanie ludzkości, czyli wyeliminowanie globalnego ubóstwa w ramach ograniczonych zasobów naturalnych planety.   


Alexander Gray


Jak to zrobić? 


Z odpowiedzią na to pytanie przychodzi koncepcja modelu ekonomicznego, zaproponowana przez angielską ekonomistkę, Kate Raworth. W 2012 roku przedstawiła ona zamysł spojrzenia na ekonomię oczami człowieka XXI w., który boryka się z innymi problemami niż człowiek XX w.


W swojej książce "Ekonomia pączkowa: Siedem sposobów myślenia jak ekonomista XXI wieku" pokazała nowatorski model, który przedstawia myśl ekonomiczną na kształt obwarzanka. Kształt ten wynika z faktu, że schemat przedstawia dwa okręgi, jeden mniejszy, drugi większy, a celem współczesnego ekonomisty jest utrzymanie gospodarki światowej na takim poziomie, aby nie dopuścić do przekroczenia granic wyznaczanej przez wspomniane okręgi.

Co reprezentują te okręgi?

Jak już wcześniej zostało wspomniane, okręgi przedstawiają granice, których przekroczenie powoduje pewnego rodzaju problemy.


Kate Raworth and Christian Guthier/The Lancet Planetary Health

Przekroczenie granic wewnętrznego okręgu powoduje, że zasoby naszej planety są wykorzystywane w niezrównoważony sposób. Oznacza to, że ludziom nie są zapewniane podstawowe rzeczy do życia, takie jak:

  • Żywność
  • Dostęp do wody
  • Opieka zdrowotna
  • Miejsca pracy
  • Dostęp do edukacji
  • Dostęp do energii
  • Wolność słowa

Mart Production

Utrzymanie gospodarki w wewnętrznych granicach pączka pomaga zatem stworzyć bezpieczną dla środowiska przestrzeń, zgodną z eliminacją ubóstwa i „prawami dla wszystkich”. Niestety w dzisiejszym świecie milionom ludzi wciąż brakuje niezbędnych do życia rzeczy. Na co dzień muszą się zmagać z problemami takimi jak: brak pożywienia, analfabetyzm, niepewność i brak możliwości zawarcia głosu np. podczas podejmowania decyzji państwowych. Ponadto, na każdym kroku muszą się mierzyć z podziałami ze względu na m.in. płeć, osiągany dochód, czy pochodzenie. Wciąż pozostają granice zewnętrzne, które są równie istotne dla utrzymania gospodarki na satysfakcjonującym dla ludzkości XXI wieku, poziomie. Aby nie dopuścić do ich przekroczenia, musimy chronić życiodajne systemy Ziemi, nazywane granicami planetarnymi. Zaliczamy do nich:

  • Zmiany klimatu
  • Zakwaszenie oceanów
  • Zanieczyszczenie chemiczne
  • Obciążenie azotem i fosforem
  • Pobór wody słodkiej
  • Przekształcanie gruntów
  • Utrata różnorodności biologicznej
  • Zanieczyszczenie powietrza
  • Zubożenie warstwy ozonowej


Anna Shvets

Obecnie mówi się już o przekroczeniu co najmniej czterech granic planetarnych: zmiany klimatu, przekształcenia gruntów, utracie różnorodności biologicznej i obciążenia azotem i fosforem.  Obecnie w związku z tymi problemami zmagamy się z np. mniejszą ilością gleb, które są wykorzystywane do produkcji rolniczej na masową skalę, czy również załamywaniem się łańcuchów pokarmowych, przez co zaniknięcie jednego gatunku zwierząt powoduje brak pożywienia dla innych zwierząt.  

Co w sytuacji, gdy nie będziemy przekraczać żadnej z tych granic? 

Nasza gospodarka będzie w stanie zapewnić wystarczającą ilość materiałów i usług dla wszystkich, przy jednoczesnym wykorzystywaniu zasobów w sposób, który nie zagraża naszemu przyszłemu bezpieczeństwu i dobrobytowi.



W jaki sposób możemy tego dokonać? 


Jednym z kluczowych celów współczesności jest stworzenie dla wszystkich ludzi bezpiecznej i sprawiedliwej przestrzeni, czyli miejsca bezpiecznego ekologicznie i sprawiedliwego społecznie, które dałoby wszystkim warunki do prawidłowego rozwoju. Poza tym, ważnym aspektem jest również usunięcie z naszych umysłów przestarzałych schematów, takich jak: im wyższe PKB, tym lepszy wzrost gospodarczy, czy o krzywej Kuznetsa. 


Ważnym elementem, który powinien się zmienić, jest dystrybucja. Przede wszystkim powinniśmy znacznie mniejszą uwagę poświęcać na redystrybucję dochodów, czyli np. podnoszenie podatków, zwiększanie transferów, czy wdrażanie płac minimalnych. W miesjce tego, wyzwaniem współczesnych ekonomistów powinna być redystrybucja bogactwa. Zwłaszcza tego, które polega na kontrolowaniu ziemi i zasobów, czy kontrolowaniu tworzenia pieniądza oraz posiadaniu przedsiębiorstw, technologii i wiedzy. I w zastępstwie zwracania się wyłącznie do rynku i państwa w poszukiwaniu rozwiązań, powinniśmy wykorzystać siłę wspólnego dobra, aby tak się stało.

Ponadto powinnyśmy pomyśleć o rozdzielaniu dochodów jako o sieci przepływów, w której można bardziej sprawiedliwie rozdzielić dochód i bogactwo między tych, którzy przyczyniają się do jej tworzenia.



Ten artykuł to zaledwie pierwiastek tego, co ma do zaoferowania Doughnut Economics.  

Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej na temat tej przyszłościowej teorii gorąco polecam: 


Autorka: Klaudia Świątek

Redaktor: Maciej Więckowski

Comments

Popular Posts